List Biskupa Siedleckiego na dzień św. Cecylii 22.11.2011

O MUZYCE I ŚPIEWIE PODCZAS LITURGII SAKRAMENTU MAŁŻEŃSTWA ORAZ W LITURGII POGRZEBOWEJ

L.dz. 1147/2011

Drodzy Diecezjanie, świeccy i duchowni, szczególnie wszyscy odpowiedzialni za kształt muzyki kościelnej!

W dniu 22 listopada Kościół wspomina w liturgii św. Cecylię – Świętą z początków chrześcijaństwa, która swoim życiem i męczeńską śmiercią wyśpiewała pieśń chwały Boga. Tradycja chrześcijańska uznała ją za Patronkę wszystkich, którzy jako twórcy czy wykonawcy kształtują muzykę kościelną. Wspomnienie św. Cecylii jest okazją do zwrócenia uwagi nie tylko na ważność muzyki w liturgii, ale także skłania do głębszej refleksji nad jej kształtem oraz nad wymaganiami dotyczącymi miejsca i roli muzyki w świętych obrzędach.

1. Od początku mojego pasterzowania w diecezji siedleckiej z wielką troską zwracam się ku sprawom muzyki kościelnej, czyniąc wszelkie starania, aby tak pod względem formy, jak i treści mogła ona spełniać najważniejsze wymaganie, mianowicie, by była „integralną częścią uroczystej liturgii” (KL 112). Wyrazem mojego zatroskania o kształt muzyki kościelnej w naszej diecezji są nie tylko różnego rodzaju dokumenty pisane, wśród których znajduje się „Słowo o muzyce w liturgii na dzień św. Cecylii, patronki muzyki kościelnej” z 2002 r. oraz katechezy liturgiczne, w których często poruszam niektóre aspekty śpiewu podczas obrzędów. Jego przejawem jest także motywowanie i wspieranie różnoraką pomocą działań Diecezjalnej Komisji ds. Muzyki Kościelnej, a także poszczególnych muzyków kościelnych i zespołów śpiewaczych. Mimo że wiele udało się uczynić, ciągle jednak zostaje wiele problemów do rozwiązania. Aby im sprostać, potrzeba jasnego wskazania roli muzyki w świętych obrzędach jako ich integralnej części oraz nieustannej formacji tych, którzy bezpośrednio odpowiadają za kształt tej muzyki.

Jednym z zagadnień, które wymagają od duszpasterzy i muzyków bacznego zwrócenia uwagi, jest muzyka podczas sprawowania sakramentów. W tym słowie chcę zwrócić szczególną uwagę na dwie celebracje: s a k r a m e n t u  m a ł ż e ń s t w a  oraz  l i t u r g i i p o g r z e b o w e j . Coraz częściej zauważamy bowiem, że do sprawowania tych liturgii – szczególnych ze względu na osobiste i niejednokrotnie bardzo emocjonalne zaangażowanie konkretnych osób – wkradają się elementy niezgodne z duchem i zaleceniami Kościoła. Elementy te nie tylko zakłócają przebieg, ale czasami nawet wypaczają sens sprawowanych obrzędów.

I. LITURGIA SAKRAMENTU MAŁŻEŃSTWA

2. W naszej diecezji sakrament małżeństwa jest najczęściej sprawowany podczas Eucharystii, co z jednej strony ułatwia rozumienie funkcji konkretnych śpiewów, z drugiej zaś stawia duże wymagania, ze względu na przygotowanie odpowiedniej dla uroczystej liturgii warstwy muzycznej. Liturgia tego sakramentu ukazuje Boga jako źródło miłości i uczy, że bez Bożej pomocy człowiek nie jest w stanie realizować swojego powołania do miłości. Liturgia ta odnosi się do przymierza Boga z człowiekiem, jako ostatecznego źródła i wzoru przymierza małżeńskiego.

Brak formacji uczestników liturgii sakramentu małżeństwa skutkuje niestety p r z e n o s z e n i e m  i s t o t y sprawowanej liturgii, którą jest „chwała Boża i uświęcenie wiernych” (KL 112), na wielkie zainteresowanie t y l k o  z e w n ę t r z n ą o p r a w ą obrzędów. W ten sposób często przestaje być ważne to, co istotne, a do obrzędów wkradają się całkowicie świeckie elementy, upodobniające liturgię do świeckiego świętowania w gronie rodziny i przyjaciół, skupionego na młodej parze i gościach. Łatwo dostrzegalnym wyrazem tego staje się np. przesadne ozdabianie kwiatami – i to czasem sztucznymi – drogi do ołtarza czy niewłaściwe stroje oraz zachowania uczestników liturgii, którzy czasami czują się tak, jakby już rozpoczęło się przyjęcie weselne, albo z niecierpliwością na nie czekają, jakby to ono było najważniejsze.

3. Przejawem niezrozumienie istoty sakramentu małżeństwa staje się także muzyka. Bywa nierzadko, że głównym kryterium doboru elementów muzycznych są niezgodne z duchem liturgii życzenia narzeczonych, którzy kierują się sentymentem do pewnych śpiewów lub modą na utarte „szlagiery”, od których wykonania ma zależeć stopień (pseudo)piękna czy doniosłości obrzędów. Często sprawa muzyki urasta wręcz do swoistego przetargu czy nawet konfliktu między przygotowującymi się do sakramentu a duszpasterzami i muzykami kościelnymi. Samo pragnienie nupturientów, aby liturgii, podczas której sprawowany będzie sakrament małżeństwa, nadać szczególny i uroczysty charakter poprzez muzykę, jest z natury czymś dobrym. Winno jednak być zgodne z duchem liturgii i przepisami kościelnymi. Przepisy kościelne zaś mówią: „Należy pilnie się wystrzegać, by pod pozorem podnoszenia okazałości nie wprowadzać do obrzędów czegoś czysto świeckiego albo niezgodnego z kultem Bożym” (Instrukcja Musicam Sacram, 43). Zadaniem muzyki liturgicznej jest służenie zgromadzeniu liturgicznemu w głębszym przeżywaniu prawd wiary, w odkrywaniu jedności pomiędzy członkami tegoż zgromadzenia, a także podkreślanie ważności całej liturgii jako momentu spotkania z Bogiem. Właśnie to spotkanie jest ostatecznym powodem prawdziwej radości, a także podniosłości celebracji. Wszystko więc, co nie kierowałoby uwagi uczestników na ten wymiar liturgii, mimo podniesienia splendoru obrzędów, byłoby czymś szkodliwym i zdecydowanie utrudniającym prawdziwe w nich uczestnictwo.

4. Podczas Eucharystii połączonej z udzielaniem sakramentu małżeństwa jest miejsce na m u z y k ę  w o k a l n ą  i  i n s t r u m e n t a l n ą , byleby odpowiadała ona w swojej treści i formie nie tylko wymaganiom prawdziwej sztuki, ale przede wszystkim wymaganiom muzyki liturgicznej. Przykładowo, w odniesieniu do śpiewów procesyjnych należy stosować wskazania „Ogólnego wprowadzenia do Mszału Rzymskiego” (zob. p. 47, 74, 86). Z liturgii należy absolutnie wyeliminować różnego rodzaju śpiewy, które nie mają pochodzenia liturgicznego, zawierają teksty niezwiązane bezpośrednio z liturgią (tzn. z liturgią słowa oraz z obrzędami, podczas których są wykonywane), także różnego rodzaju p i o s e n k i   p i e l g r z y m k o w e oraz religijne t r a n s k r y p c j e  p o p u l a r n y c h  u t w o r ó w rozrywkowych. Niedopuszczalne jest wykonywanie świeckich utworów wokalnych, choćby najpiękniejszych. Odnosi się to zarówno do śpiewów całego zgromadzenia, jak i do śpiewów solowych. Niedopuszczalne jest także zastępowanie śpiewów części stałych oraz psalmu responsoryjnego utworami zawierającymi teksty inne, niż przypisane konkretnym częściom liturgii. Niektóre ze śpiewów mogą być zastąpione utworami instrumentalnymi, z uwzględnieniem stosownych przepisów, tak aby nie używać niestosownych w liturgii instrumentów oraz by muzyka instrumentalna nie zastępowała w całości śpiewu zgromadzenia.

5. Należy zwrócić uwagę nupturientów na istotne dla solenności obrzędów przygotowanie śpiewów liturgicznych, zwłaszcza „Hymnu do Ducha Świętego”, a także psalmu reponsoryjnego, który jako część liturgii słowa powinien być wyśpiewany z ambony. „Czynność liturgiczna przybiera godniejszą postać, gdy służba Boża odbywa się uroczyście ze śpiewem, przy udziale asysty i z czynnym uczestnictwem wiernych” (KL 113). Wyrazem więc okazałości obrzędów jest w dużej mierze sposób zaangażowania się w nie zgromadzenia, co dotyczy także śpiewów podczas liturgii. Zaproszeni przez narzeczonych członkowie rodzin, przyjaciele czy znajomi pochodzą zwykle z różnych wspólnot parafialnych, stąd mogą mieć problemy z włączeniem się we wspólny śpiew. W miarę możliwości czasowych należy jednak zadbać, aby choć w minimalnym stopniu przećwiczyć przed liturgią śpiewy zgromadzenia. Dobrze byłoby, gdyby w trakcie katechez przed sakramentem małżeństwa duszpasterze zaproponowali nupturientom współudział w  p r z y g o t o w a n i u   l i t u r g i i oraz poprosili ich, aby zachęcili swoich gości do wzięcia udziału w tym przygotowaniu. Sam wielokrotnie to robiłem i widzę, że ma to pozytywny wpływ na udział w liturgii uczestników uroczystości, którzy zazwyczaj wyrażają też z tego powodu swoją wdzięczność.

Wyrazem prawdziwej okazałości obrzędów jest również – zgodnie z soborową Konstytucją o liturgii (p. 113) – udział uczestników zgromadzenia w funkcjach liturgicznych. Stąd też świadkowie czy członkowie rodzin, ewentualnie zaś sami nupturienci, powinni zostać przygotowani do proklamacji czytań mszalnych, śpiewu psalmu, odczytania intencji modlitwy wiernych. Warto też zatroszczyć się, aby w zgromadzeniu znalazły się osoby służące przy ołtarzu.

II. LITURGIA MSZY ŚWIĘTEJ ZA ZMARŁYCH

6. Liturgia Mszy świętej za zmarłych (także w dniu pogrzebu) zwraca oczy wierzących na nadzieję wynikającą z wiary w Boga, który w swoim Synu przezwyciężył moc szatana i swoją śmiercią pokonał naszą śmierć. Podkreślając fakt przemijalności ziemskiego życia przypomina, że przez udział w śmierci Chrystusa wierzący mają także udział w Jego zmartwychwstaniu. Liturgia przypomina o niedoskonałości i grzeszności każdego człowieka, i co z tego wynika, o konieczności modlitwy za zmarłych. Liturgia ta ma więc z jednej strony c h a r a k t e r   p o k u t n y , co podkreśla m.in. fioletowy kolor szat liturgicznych, a z drugiej jest wyrazem chrześcijańskiej nadziei zorientowanej na zmartwychwstanie, co wyrażają m.in. zapalony paschał.

Warto wspomnieć, że jednym ze sposobów podkreślenia pokutnego charakteru liturgii pogrzebowej przed Soborem Watykańskim II było znaczne ograniczenie stosowania muzyki instrumentalnej.

Przepisy przedsoborowe nie mają dzisiaj mocy prawnej, jednak liturgia pogrzebowa zachowuje swój pokutny charakter, czego wyrazem powinny być także treść i forma muzyki. Nie należy więc eliminować śpiewów o charakterze pokutnym na rzecz tych, które opiewają prawdę zmartwychwstania. Potrzebne jest nadawanie właściwej proporcji jednemu i drugiemu elementowi i zwrócenie uwagi na to, by w liturgii nie było tragizujących śpiewów, które grają na emocjach, ani też płytkiej euforii, ignorującej powagę celebracji.

7. Do Mszy pogrzebowych należy odnieść podobne zalecenia, które dotyczą muzyki podczas liturgii sakramentu małżeństwa. Należy ponadto przypomnieć, że mimo iż w centrum liturgii za zamarłych stoi wiara w zmartwychwstanie, pieśni wielkanocne, które ze względu na swój charakter wyrażają radość okresu Pięćdziesiątnicy, nie powinny być – poza okresem wielkanocnym – wykonywane w Mszach pogrzebowych.

Kształtując muzykę podczas tego rodzaju liturgii, należy także zwrócić uwagę, aby nie zawierała ona elementów podkreślających wyrazy t y l k o  l u d z k i e g o  s m u t k u czy wręcz teatralnego tragizmu. Zgodnie z duchem Kościoła i z wiarą w zmartwychwstanie, także w trudnej sytuacji pożegnania najbliższych zmarłych sam Bóg przychodzi z pomocą, jeśli człowiek do Niego się zwraca. Ważne jest, by w tej sytuacji człowiek był wspierany modlitwą Kościoła – wspólnoty wierzących, a nie otoczony lamentem kręgu swoich bliskich. Wyrażają to słowa liturgii: „bo choć nas zasmuca nieunikniona konieczność śmierci, znajdujemy pociechę w obietnicy przyszłej nieśmiertelności” (Pierwsza Prefacja o zmarłych).

Duszpasterze powinni z pełną delikatnością zatroszczyć się o to, aby w zgromadzeniu liturgicznym, związanym z rodziną osoby zmarłej, znalazły się osoby, które podejmą funkcje liturgiczne z postawą życzliwości i współczucia przenikniętego wiarą, by tworzyć wokół osób dotkniętych odejściem bliskich poczucie wspólnoty i komunii. Obok lektora bardzo ważną posługę spełni psałterzysta, który z wiarą wyśpiewa przewidziany do tej liturgii psalm. Muzycy kościelni zaś niech szczególnie przy okazji wspomnienia wszystkich wiernych zmarłych u c z ą   z g r o m a d z e n i e   s t o s o w n y c h p i e ś n i , tak aby wspólnota znała śpiewy odpowiednie do liturgii pogrzebowej.

III. UDZAIŁ ZAPROSZONYCH ARTYSTÓW I ICH REPERTUAR

8. Ważnym problemem w kształtowaniu muzyki podczas Mszy świętej przy zawarciu małżeństwa oraz Mszy świętej pogrzebowej jest udział zaproszonych artystów muzyków, którzy zapewniają tak zwaną oprawę muzyczną uroczystości. Już sam termin „oprawa muzyczna” budzi wiele wątpliwości, gdyż sugeruje, że muzyka liturgiczna jest sprawą zewnętrzną, pewnego rodzaju ozdobą, a nie – co jeszcze raz przypomnę – „integralną częścią uroczystej liturgii” (KL 112). Muzyka liturgiczna, której zadaniem jest m.in. budowanie jedności między członkami zgromadzenia, domaga się zaangażowania osób troszczących się o właściwe kształtowanie różnych form muzycznych: od wspólnego śpiewu, poprzez śpiewy solowe aż do muzyki instrumentalnej. Przepisy liturgiczne zwracają uwagę na to, aby o s o b y   k s z t a ł t u j ą c e   m u z y k ę   b y ł y   d o – b r z e   p r z y g o t o w a n e  pod względem muzycznym i liturgicznym (zob. KL 115), aby potrafiły tworzyć prawdziwą sztukę, która służy duchowemu dobru wiernych. Zawsze jednak moderatorzy muzyczni są ministrami, czyli sługami w zgromadzeniu. Stąd w liturgii nie ma miejsca na występy, stanowiące swoiste popisy artystów, niezależnie od ich przygotowania i fachowości uznawanej w innych środowiskach, gdyż liturgia nie jest miejscem występów, ale miejscem spotkania Kościoła ze swoim Zbawicielem.

W muzyce liturgicznej jest miejsce na profesjonalizm i Kościół dąży do tego, aby muzyka ta miała jak najbardziej doskonałą formę. Liturgia n i e  j e s t   j e d n a k   m i e j s – c e m   k o n c e r t ó w , nawet najwyższej klasy, gdyż zaburzają one w istotny sposób porządek zgromadzenia zorientowanego na oddawanie chwały Bogu, a nie na popis ludzkich możliwości.

9. Rzeczą wielce dyskusyjną bywa repertuar artystów, którzy uczestniczą w świętych obrzędach. Bardzo często nie jest on bowiem w ogóle związany z liturgią, niejednokrotnie zaś zawiera s z t a m p o w e   u t w o r y , które wykonywane są przy każdej okazji. Częste tłumaczenie, że takie właśnie utwory wybierają narzeczeni, nie jest żadnym argumentem. Liturgia nie jest przecież koncertem życzeń. Co więcej, liturgia należy do całego Kościoła i nie jest niczyją prywatną własnością, nawet przewodniczącego zgromadzenia, stąd pod względem formy i treści winna być zawsze sprawowana zgodnie z zaleceniami Kościoła, a nie tak, jak ktoś sobie tego życzy.

Piękno liturgii polega m.in. na swoistym b o g a c t w i e m u z y k i , to znaczy na możliwości korzystania z wielkiego wachlarza form i gatunków przeznaczonych do liturgii. Przez to piękno kształtuje się uczestników liturgii także estetycznie. Wprawdzie ten rodzaj kształtowania wiernych nie jest pierwszym celem sprawowania świętych obrzędów, pojawia się jednak wszędzie tam, gdzie muzycy kościelni potrafią korzystać z bogatego skarbca muzyki sakralnej. Tam, gdzie wykonuje się ciągle te same utwory (np. dwie wersje „Ave Maria”), pomijając już aspekt ich przydatności liturgicznej, zubaża się znacznie możliwości oddziaływania przez muzykę, a możliwość spotkania wiernych z bogatym skarbcem muzyki kościelnej ogranicza się tylko kilku utworów.

10. Uczestnictwo artystów, solistów czy zespołów, tak instrumentalnych, jak i wokalnych, może być ubogaceniem liturgii pod warunkiem, że  spełniają oni  w y m a g a n i a związane z repertuarem oraz funkcją i charakterem muzyki liturgicznej. W każdym przypadku należy zwrócić uwagę, by udział artystów był przygotowany i omówiony wcześniej z duszpasterzami oraz osobą odpowiedzialną z muzykę w danej wspólnocie. Nie można absolutnie dopuścić do sprawowania tej jakże ważnej funkcji osób, które nie zostały wcześniej przygotowane liturgicznie, a więc nie znają przebiegu liturgii, treści czytań i wymagań stawianych muzyce sakralnej. Nawet, jeśli są osoby, które częściej podejmują się funkcji solisty-muzyka w tym samym kościele, powinny one uczestniczyć w przygotowaniu do konkretnej liturgii i przynajmniej zapoznać się z tekstami czytań mszalnych. Muzyka wykonywana przez artystów nie może całkowicie w y ł ą c z a ć   z e   ś p i e w u  z g r o m a d z e n i a . Jeżeli w liturgii występuje zespół śpiewaków, powinien on oprócz wykonania solowych śpiewów przewodniczyć podczas całej liturgii śpiewom zgromadzenia. Wykonywane utwory nie powinny wpływać na zachwianie proporcji czasowych między częściami liturgii, tak aby wierni nie odnosili wrażenia, że ważne są te części mszy, którym towarzyszą występy artystów, a także aby celebransi nie musieli z konieczności mniej uroczyście celebrować czynności mających szczególną ważność.

Artyści powinni także, możliwie w sposób pełny, uczestniczyć w liturgii, a nie tylko być wykonawcami pewnych elementów. Odnosi się to przede wszystkim do uczestniczenia od początku do końca w sprawowanych obrzędach, dalej: do aktywnego uczestnictwa poprzez wypowiadanie tekstów, odpowiedzi i aklamacji, przyjmowanie odpowiednich postaw i wykonywanie gestów liturgicznych. Artystom powinno się umożliwić przyjęcie Komunii świętej podczas liturgii, a nie poza nią. Sposób zachowania oraz strój artystów nie powinny w żadnym stopniu naruszać świętości przestrzeni kościelnej. Nade wszystko zaś – przypomnę raz jeszcze – tak treść, jak i forma wykonywanej muzyki muszą w pełni odpowiadać duchowi liturgii!

IV. SŁOWO KOŃCOWE

11. Zwracam się więc do d u s z p a s t e r z y , aby moje wskazania przekazali wszystkim wiernym, którzy biorą udział w uroczystych liturgiach, szczególnie zaś, aby podczas przygotowania do sakramentu małżeństwa uczynili powyższe wskazania częścią katechezy przedmałżeńskiej.

Zwracam się także do a r t y s t ó w  m u z y k ó w , a w szczególności do osób odpowiedzialnych za kształt muzyki kościelnej w parafiach, by pod pretekstem wychodzenia naprzeciw prośbom nupturientów nie rezygnowali z przestrzegania przepisów liturgicznych, ale by z całą stanowczością stali na straży ducha liturgii Kościoła. Niech przez stałą formację, tak muzyczną, jak i liturgiczną coraz bardziej korzystają z wielkiego skarbca muzyki sakralnej, a swoją posługą budzą w wiernych zachwyt treścią i pięknem utworów przeznaczonych do liturgii. Zwracam się wreszcie do wszystkich zainteresowanych pięknem liturgii, a szczególnie do n a r z e c z o n y c h , aby dali się poprowadzić duchowi Kościoła i uczyniwszy wysiłek związany z liturgicznym przygotowaniem do przeżycia sakramentu, nie próbowali wprowadzać elementów, które są obce liturgii.

W najbliższym czasie Diecezjalna Komisja ds. Muzyki Kościelnej przygotuje bardziej szczegółowe wskazania i propozycje śpiewów do liturgii Mszy świętej połączonej z celebrowaniem sakramentu małżeństwa oraz do liturgii pogrzebowej. Członkowie Komisji mogą również służyć radą i pomocą muzykom kościelnym, zespołom i duszpasterzom w konkretnych sytuacjach. Przy tej okazji wyrażam uznanie dla prac Komisji ds. Muzyki Kościelnej, która z zaangażowaniem troszczy się o właściwy poziom muzyki kościelnej śpiewu w naszej diecezji.

Na koniec pragnę wyrazić moją wdzięczność wszystkim, którzy często z wielkim wysiłkiem angażują się w dzieło kształtowania muzyki kościelnej w naszej diecezji. Dziękuję duszpasterzom, organistkom i organistom, kantorom, psałterzystom, a także wielkiej rzeszy osób zaangażowanych w śpiew w chórach i scholach kościelnych. Niech św. Cecylia wyprasza wszystkim obfite łaski, a posługa muzyczna będzie przedsmakiem liturgii niebieskiej, do której jako wierzący zmierzamy każdego dnia.

Wszystkim z serca błogosławię

+ Zbigniew Kiernikowski Biskup Siedlecki

Siedlce, 22 listopada 2011 r.